piątek, 7 czerwca 2019

Geografia okładek (15) Radiohead "OK Computer"

Dzisiaj w dziale okładka ikonicznej płyty, uważanej przez wielu za jeden z najlepszych albumów rockowych wszechczasów. Okładka, jak zresztą część okładek Radiohead, abstrakcyjna i dosyć niejasna. Bazuje na kolażu grafik i przetworzonych zdjęć, przedstawiających autostradę, miasto, rozmyte ludzkie postacie, fragmenty tekstu i kadłuba samolotu, a wszystko utrzymane w biało-niebiesko-czarnej kolorystyce. Autorem okładkowej grafiki (wraz z Thomem Yorkem), jak i grafik na innych albumach zespołu oraz solowych Yorke'a, jest Stanley Donwood, brytyjski artysta i pisarz. Założeniem grafiki było pokazać wszystko to, o czym zespół nie śpiewał na płycie. Wokalista osobiście nie jest fanem okładki, ale na tamten czas zrealizowano projekt taki, na jaki było stać go w tamtym czasie.

Tak bardzo graficzna okładka na pierwszy rzut oka nie sugeruje umieszczenia jej w dziale "Geografii okładek" - trudno zauważyć na niej konkretną lokalizację. Widoczny fragment autostrady wcale nie musi odzwierciedlać rzeczywistości, jednak okazuje się, że jest to fragment węzła drogowego, znajdującego się w Hartford w stanie Connecticut w USA, gdzie w 1996 Radiohead koncertował.





piątek, 17 maja 2019

Zbigniew Wodecki - próba analizy twórczości. 6. Dobrze, że jesteś (2018)



Wodecki niemal rok temu wydał nową płytę!

To znaczy wydano w jego imieniu, dokładnie rok i dzień po jego śmierci. Inicjatorem była jego córka, Katarzyna Wodecka-Stubbs, która była poniekąd świadkiem jej powstawania - Wodecki podczas gromadzenia materiału po prostu na bieżąco dzielił się z rodziną pomysłami muzycznymi i fragmentami utworów. Planował wydać płytę trochę nawiązującą do jego klasycznego eklektycznego stylu, do lat 70 i 80. Niestety pracę przerwała jego śmierć, a że dużo już zostało zrobione i miało potencjał, postanowiono cały materiał doaranżować, dograć wokale zaproszonych gości i wydać.

poniedziałek, 26 marca 2018

Zbigniew Wodecki - próba analizy twórczości. 6. 1976: A Space Odyssey (2015)

 
O tej płycie napisano już dość dużo, a na pewno najwięcej spośród płyt nagranych dotychczas przez Wodeckiego. Płyta ta była wydarzeniem 2015 roku, ponieważ nie dość, że świetnie zrealizowana, to jeszcze okazało się, że przypomniała prawie zapomnianą perełkę rodzimej fonografii, jak debiut Wodeckiego. Omawiana płyta to po prostu odkrycie na nowo dla współczesnego słuchacza wspomnianego albumu przez grupę muzyków ukrywających się pod różnymi odmianami pseudonimu  "Mitch". Mitch & Mitch zaproponowali Wodeckiemu zagranie jego debiutu wspólnie - najpierw Wodecki z ich 14 osobową orkiestrą odegrał go na Off Festiwalu w Katowicach w 2013. Koncert wypadł tak dobrze, że rok później 30 kwietnia 2014 dokonano rejestracji dla potrzeb omawianego wydawnictwa w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie już z 43 osobową orkiestrą, w tym 4-osobowym chórem.

czwartek, 9 listopada 2017

Zbigniew Wodecki - próba analizy twórczości. 5. PlatyNOWA (2010)



W wieku 60 lat Zbigniew Wodecki sprezentował sobie, jak się miało okazać, ostatni w jego dorobku studyjny album. Przy okazji premiery płyty tłumaczył tytuł płyty: "Sprzedaż płyt w naszym kraju jaka jest - każdy wie. W związku z tym postanowiłem, że moja od razu będzie platynowa - przynajmniej z nazwy, bo prawdziwej platyny mogę za życia nie doczekać". No i rzeczywiście prorocze to były słowa, bo platyny za życia nie doczekał -  jego ostatnia płyta, nagrana z orkiestrą Mitch & Mitch koncertowa "1976: A Space Odyssey" dostała platynę dopiero 4 miesiące po jego śmierci. 

piątek, 13 października 2017

Zbigniew Wodecki - próba analizy twórczości. 4. Obok siebie (2002)


Zbigniew Wodecki podkreślał w wywiadach, że z reguły nagrywał płyty za namową przyjaciół i bliskich współpracowników. Ale żeby nagrać pełnowymiarowy album musiało go też chyba rzeczywiście docisnąć, nazbierać materiału albo po prostu ktoś mu zaproponował dobre teksty i kompozycje, mając na względzie jego niewątpliwy talent. I tak chyba stało się w przypadku omawianej płyty, bo to jedyny album, gdzie udział Wodeckiego jest najmniejszy - skomponował muzykę tylko do dwóch utworów. Za pozostałe kompozycje odpowiedzialny jest producent płyty, Filip Siejka. Poza tym w okresie 2001-2003 Wodecki był jurorem programu Droga do gwiazd/Twoja droga do gwiazd, w którym nagrodą była sesja nagraniowa w studiach Sony Music Poland, który nomen omen był wydawcą omawianej płyty. Czyli chyba też nadarzyła się okazja...

poniedziałek, 4 września 2017

Zbigniew Wodecki - próba analizy twórczości. 3. Zbigniew Wodecki '95 (1995)


Znowu trzeba było czekać kilka lat na następną płytę długogrającą. I to miało stać już się regułą, że Wodecki nagrywał jedną płytę na dekadę (1976, 1987, 1995 i potem 2002, 2010 - nie liczę tu koncertowej 1976: A Space Odyssey z 2015). Choć w 1992 ukazała się jego pierwsza płyta kompilacyjna (Największe przeboje, Intersonus), a w 1994 święcił swój benefis w Teatrze STU, to jednak lata 90. to nie czas dla Wodeckiego, który swoje największe tryumfy miał już za sobą w latach 80, bo przyszło nowe pokolenie i nowa muzyka.

piątek, 4 sierpnia 2017

Zbigniew Wodecki - próba analizy twórczości. 2. Dusze kobiet (1987)


Minęło 11 lat i dopiero druga płyta. Ale z drugiej strony Wodecki to nie wykonawca albumowy i nawet nie singlowy, tylko radiowy i estradowy. W okresie pomiędzy albumem debiutanckim a omawianym na pewno się nie nudził, odnosząc zresztą swoje największe sukcesy. Dokonał szeregu nagrań dla Polskiego Radia, w tym z innymi wykonawcami. To w tym okresie powstały takie przeboje, jak "Zacznij od Bacha" (1978), "Izolda" (1980), "Pszczółka Maja" (1981), "Lubię wracać tam, gdzie byłem" (1983), "Z tobą chcę oglądać świat" (1984, duet ze Zdzisławą Sośnicką) czy "Chałupy welcome to" (1985).

czwartek, 13 lipca 2017

Zbigniew Wodecki - próba analizy twórczości. 1. Początki i debiut




Ostatnio o Zbigniewie Wodeckim (1950-2017) zrobiło się głośniej na skutek, niestety, przedwczesnej śmierci tego znanego piosenkarza, skrzypka, trębacza, ale także aranżera i kompozytora. I jak to w przypadku wielu muzyków bywa, śmierć przynosi spóźniony wzrost zainteresowania ich muzyką. I muszę przyznać - u mnie również. A że najbliższy mojemu sercu jest rock, to z pewną obawą sięgnąłem po muzyczne dokonania Zbigniewa Wodeckiego. Ale też muszę przyznać, że dobra muzyka obroni się sama.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Jaka jest najlepsza płyta Pink Floyd? Aktualizacja

Jest to rozbudowana aktualizacja skromnego podsumowania przedstawionego w poście ze... stycznia 2015. Jest to również analogiczne zestawienie do tego, wykonanego dla zespołu The Police.

Zasada jest następująca: metaanaliza (czyli wyciąganie ogólnych sumarycznych wniosków z wielu pojedynczych analiz) ocen recenzji płyt z dyskografii danego wykonawcy. Innymi słowy: albumu nie oceniam subiektywnie, wg mojego "widzi mi się" i "mojej bezgranicznej wiedzy muzycznej", tylko wyciągam średnią z dostępnych ocen albumów, bazując na źródłach:
  • dostępnych profesjonalnych: czasopisma i serwisy muzyczne (Teraz/Tylko Rock, Rolling Stone, Record Collector, Classic Rock, NME, Q, Sounds, Kerrang!, Allmusic itp.),
  • najpopularniejszych amatorskich recenzentów muzycznych (McFerrin, Denning, Starostin, Ignacio, Prindle, Pałasz),
  • ocen użytkowników internetowych serwisów (Allmusic, ProgArchives.com, SputnikMusic.Com, rateyourmusic.com).
W połączeniu ze statystykami odsłuchów w najpopularniejszych serwisach streamingowych (Spotify, Deezer i Google Music) i uzupełnieniem miejsca na liście albumów z danego roku wg rateyourmusic.com (niestety dynamicznie się zmieniającego, choć trend ogólny jest zachowany), daje to relatywnie pełny ranking poziomu albumów w dyskografii danego wykonawcy. I temu poświęcony jest wykres pierwszy od góry.

Kolejny drugi wykres od góry to najwyższa pozycja danego albumu na najważniejszych rynkach (UK i USA, w przypadku wykonawców polskich to krajowe listy) oraz średnia pozycja z rynków, których dane są dostępne na Wikipedii. Nałożone na to są dostępne dane o sprzedaży danego albumu (jako suma).

Trzeci i ostatni wykres, to najwyższa pozycja singli notowanych na listach (ponownie najważniejsze rynki oraz średnia z dostępnych danych wg Wikipedii) z wyróżnieniem singli najwyżej notowanych (od miejsca 10 w górę). Uwaga: pominięto single nie notowane w ogóle, czyli takie, które nie uzyskały żadnego miejsca na listach.

Po co to wszystko? Podczas zapoznawania się z dyskografią danego wykonawcy, a więc celowym zagłębieniu się w jego twórczość, warto poznać aspekty pozamuzyczne, nie tylko recenzje płyt, czy biografię, ale także odbiór wydawnictw na rynkach - czyli oceny recenzentów i wielkość sprzedaży. Oczywiście nie jest to obowiązkowe podejście, ale chyba najpełniejsze. Nie trzeba tutaj znać konkretnych liczb, ale warto przynajmniej się orientować - jest to cześć wiedzy ogólnomuzycznej i chyba każdy prawdziwy fan takie fakty o swoim zespole zna. Ten, który nie zna, zawsze może się zapoznać i myślę, że poniższe zestawienie mu w tym pomoże. A jeśli nie skorzysta z niego fan, to chociażby laik, który chciałby kupić wujkowi czy innemu koledze najlepszy album danego zespołu na winylu, ale za cholerę nie ma pojęcia, jaki, bo co serwis, co recenzja, co opinia, to każda inna, niesprecyzowana, a wszystkie rozbieżne.



Aktualizacja 13.09.2017
Po jakimś czasie spojrzałem na pierwszy wykres ocen i pomyślałem sobie, ze chyba nie jest on do końca jednoznaczny i może powodować myślowe perturbacje. Dlatego pozwoliłem go sobie podsumować, wyciągając z wszystkich 3 ocen (recenzje, streaming i pozycja w rateyourmusic.com) średnią, która chyba fajnie obiektywizuje te 3 różne podejścia i ustawia w rankingu oceniane płyty (wykres poniżej wraz z rankingiem w tabelce). Wynik chyba oczywisty, choć osobiście myślałem, że ostatnia płyta będzie gdzieś w dole stawki, ale zadecydował w tym przypadku dosyć wysoki streaming (chyba ludzie słuchali z ciekawości), a Momentary... będzie wyżej (lubię tę płytę), ale tutaj ocenę zaniżyły oceny z recenzji. I tak dalej, i tak dalej. W sumie to przecież tylko zabawa.




środa, 22 marca 2017

The Police - statystyki wydawnictw live, kompilacji i video

Na sam koniec postów o dyskografii The Police małe podsumowanie reprezentacji poszczególnych płyt na albumach live (L), kompilacjach (K) i wydawnictwach video (V) - w skrócie nazywane jako LKV. Poniższy wykres to zsumowane wszystkie utwory z poszczególnych płyt obecne na w/w wydawnictwach wg tych infografik: tej i tej. Innymi słowy, wysokość słupków reprezentuje sumę utworów z danej płyty studyjnej wykorzystanych na poszczególnych wydawnictwach LKV, czyli uwzględniane są również powtórzenia danego utworu (np. utwór "Roxanne" wykorzystano na 2 wydawnictwach L (na jednym dwukrotnie), 8 K i 8 V, co razem daje liczbę 18; uwzględniając wszystkie reprezentowane utwory z danej płyty dochodzimy do sumarycznych słupków przedstawionych na poniższym wykresie).  

Analiza poniższego zestawienia już na pierwszy rzut oka pokazuje dużą zbieżność z wykresem popularności albumów zespołu w serwisach streamingowych i ocenach z recenzji. Tutaj też najmniejszą reprezentację w obu zestawieniach posiadają płyty "Ghost in the Machine" (44 utwory) i "Zenyatta Mondata" (51). Oznacza to, że zespół najrzadziej korzystał z utworów z tych albumów na wydawnictwach LKV. "Ghost..." zresztą również najrzadziej jest reprezentowany na płytach koncertowych oraz wydawnictwach wizyjnych, natomiast "Zenyatta..." na kompilacjach. 

Poza tym widać, że generalnie każda z płyt ma w miarę zrównoważoną reprezentację na omawianych wydawnictwach, co jednak przy tak małym dorobku płytowym i dużej przebojowości nie powinno dziwić. Najbardziej przebojowym albumem jest wbrew pozorom pierwsza płyta (76 utworów), a nie ostatnia (69), choć utwory z "Synchronicity" dominują na kompilacjach, natomiast utwory z pierwszej na wydawnictwach wizyjnych.


Jeśli chodzi o utwory z płyt studyjnych, nie wykorzystanych na żadnym z wydawnictw LKV, to jest ich bardzo mało, bo 6 (po jednym z każdej płyty, tylko z "Ghost..." 2): 
  • Masoko Tanga 
  • On Any Other Day 
  • The Other Way of Stopping 
  • Too Much Information 
  • Ωmegaman 
  • Mother 
Poza powyższymi, niżej wymienionych 10 utworów nie uświadczymy w wersjach koncertowych (ani w formie audio, ani video). Innymi słowy, poza albumami studyjnymi obecne są one tylko na kompilacjach:
  • Deathwish 
  • Contact 
  • Does Everyone Stare? 
  • No Time This Time 
  • Bombs Away 
  • Behind My Camel 
  • Rehumanize Yourself 
  • Secret Journey 
  • Darkness 
  • Miss Gradenko 

czwartek, 2 marca 2017

The Police - video, teledyski, filmy dokumentalne

Dorobek filmowy The Police jest dosyć bogaty, patrząc na raptem 8 lat kariery i tylko 5 wydanych albumów, pomimo że w czasie trwania zespołu wydano raptem 2 filmy: dokument "Around the World" i "Synchronicity Cocert" oraz tuż po rozpadzie VHS z teledyskami. Na wydawnictwa filmowe The Police składają się 4 filmy koncertowe, 2 zestawy teledysków oraz aż 4 dokumenty. Czy wszystkie warto zobaczyć? Na pewno tak, choć może niekoniecznie wszystkie w całości.

Na pewno trzeba obejrzeć filmy koncertowe "Synchronicity Cocert" oraz "Certifiable". Pierwszy to innowacyjny zapis koncertu grupy w czasach największej swietności, zaś drugi to współczesna dokumentacja reaktywacji zespołu w świetnej formie. Natomiast "Live Ghost in the Machine" można przelecieć po łebkach, tak samo jak "Live at the Hatfield Polytechnic". Zestawy teledysków to rzecz dla prawdziwych fanów, tym bardziej, że wszystkie klipy są dostępne na youtube, dailymotion lub vimeo. Dobrze natomiast ogląda się dokumenty, choć pierwszy "Around the World" jest nieco chaotyczny, "Outlandos to Synchronicities" warto zobaczyć w zasadzie tylko dla wywiadów przerywających długie fragmenty występów znanych z innych wydawnictw, natomiast 2 ostatnie dokumenty są warte zobaczenia. "Everyone Stares..." nakręcony amatorską kamerą to unikatowy i rzadko wykorzystywany (o ile w ogóle) zapis kariery zespołu dokonany przez jego członka, natomiast najnowszy "Can't Stand Losing You.." to bardzo uporządkowana historia The Police opowiedziana z perspektywy drugiego z członków, Andy'ego Summersa.


sobota, 11 lutego 2017

Geografia okładek (14) Blackfield "Blackfield IV"

Poboczny projekt lidera Porcupine Tree w formie duetu z rockowym wykonawcą z Izraela, Avivem Geffenem ma już w dorobku 5 płyt studyjnych (ostatnia ukazała się wczoraj). Poprzednia, o której okładce jest ten post, zobaczyła światło dzienne prawie 4 lata temu. Na jej okładce widnieje wielka antena radiowa, która przez cały czas wydawała mi się jakimś wyimaginowanym nieistniejącym obiektem. Okazuje się jednak, że widnieje tam jedna z anten angielskiej Naziemnej Stacji Satelitarnej Goonhilly w Kornwalii. Jest to jedna z największych na świecie stacji radiotelekomunikacyjnych.

   
Antena na okładce nosi nazwę Arthur (inne nazwy to Goonhilly 1 albo Antena 1) i należy do najbardziej znanych anten satelitarnych na świecie. Uruchomiono ją w 1962 r. i to ona była odpowiedzialną za pierwszą na świecie transmisję telewizyjną z USA do Europy. Antena waży 1100 ton i od uruchomienia 55 lat temu cały czas jest wykorzystywana. 

Blackfield wykorzystała ją na swojej okładce prawdopodobnie ze względu na fakt, iż z przodu przypomina winylowy longplay (z białym kółkiem w środku). Zatem mamy połączenie formy wydawnictwa, muzyki i jej emisji na świat.



Poniżej Street View z widokiem na wspomnianą antenę.


środa, 28 grudnia 2016

Geografia okładek (13) Porcupine Tree "Coma Divine"

"Coma Divine", a konkretnie "Coma Divine - Recorded Live in Rome" to drugi album koncertowy Porcupine Tree. Wydany w 1997 zawiera nagrania z koncertów w klubie Frontiera w Rzymie z marca 1996. Oryginalną okładkę trudno ulokować geograficznie, jednak okładka reedycji z 2004 przedstawia już pewien konkretny obiekt architektoniczny, który stanowi tło dla lewitującej postaci. Oczywiście jest to fotomontaż, który wykonał nadworny grafik Porcupine Tree, Duńczyk Lasse Hoile.



Budowla bardzo przypomina Bazylikę św. Piotra w Rzymie, co ma od razu narzucać skojarzenie ze stolicą Włoch, skoro album właśnie nagrano podczas koncertów odbywających się w tym właśnie mieście. Okazuje się jednak, że Hoile sfotografował inną świątynie i to znajdującą się poza Włochami. Rzeczona budowla znajduje się w... ojczyźnie fotografa w Kopenhadze. Jest to Kościół Fryderyka, zwany też Kościołem Marmurowym. Jego kopuła była własnie wzorowana na kopule piotrowej bazyliki w Rzymie. Artysta zastosował tu ciekawy wybieg: zasugerował na okładce Rzym, nawiązując jednak do swojej ojczyzny. Czy był to zabieg celowy, czy po prostu lenistwo lub brak możliwości wykonania zdjęcia oryginalnego obiektu? Tego nie wiem. Jednak dla niewtajemniczonych (w tym również do niedawna dla mnie) na okładce znajduje się budowla nawiązująca lub też będąca Bazyliką św. Piotra w Rzymie.


czwartek, 22 grudnia 2016

The Police - kompilacje i płyty live

Po przewodniku po regularnych albumach The Police przyszedł czas na infografikę płyt koncertowych i kompilacji tego zespołu. Czeka mnie jeszcze przewodnik po wydawnictwach video, ale opanowałem system i chyba nie trzeba będzie na niego długo czekać.


niedziela, 27 listopada 2016

Geografia okładek (12) Sting "57th & 9th"

Dziś okładka, którą przyozdobił swoja ostatnią, jeszcze świeżutką płytę, Sting. Wziąłem ją na warsztat, bo aż sama się prosiła o umieszczenie jej w tej rubryce, bo kto w tytule umieszcza adres miejsca, w którym zrobiono okładkowe zdjęcie? No jak to kto, jak nie sam Sting! "Róg pisiątej siódmej i dziewiątej" na Manhattanie. 

Sting mijał to skrzyżowanie każdego dnia podczas sesji do swojego ostatniego albumu, ponieważ nagrywano go w 3 studiach zlokalizowanych w pobliżu przecięcia obu ulic, w kwartale Hell's Kitchen. Artysta drogę do studia pokonywał piechotą, traktując to jako przywilej, ponieważ spacer pozwalał mu zebrać myśli, poukładać idee muzyki i piosenek w głowie. Po okładce widać i tytule płyty, jak bardzo było to dla niego ważne. 


Na podglądzie ze Street View widać narożny budynek z restauracją, której fragment szyldu widać na okładce płyty, jak również charakterystyczną zabudowę 9 przecznicy tamże uwidocznioną (nawet podobną ciężarówkę). Niestety nie dociekłem, z jakiego hotelu Sting maszerował (niedaleko jest Central Park, zapewne jeden z droższych hoteli tam się znajdujących) i w jakich studiach płytę nagrywano (takich informacji, o dziwo, nie podano).

czwartek, 17 listopada 2016

The Police - dyskografia przewodnik (aktualizacja)

Opracowałem korektę udostępnionego już kiedyś wcześniej przewodnika po dyskografii The Police. Zmiany obejmują:
  • uzupełnienie o klipy, w
  • pozbycie się własnej oceny gwiazdkowej, wprowadziłem natomiast 3 stopniową ocenę wartości albumów w formie wielkości okładek (bazując na średnich ocenach albumów z kilku recenzji - ich źródła podałem tutaj - oraz oceny własnej, z mniejszą wagą), 
  • pozycje na rynkach UK i USA przesunąłem pod tytuł płyty,
  • dodałem miniwykresy udziału autorskiego utworów na poszczególnych albumach.
Wyszło z tego chyba zgrabne minikomendium płytowe - przynajmniej czegoś takiego brakowało mi przed zapoznawaniem się z dyskografią tego zespołu (jak i innych), a i myślę, że będę z przyjemnością do tego sam zaglądał. Czekam na opinie. W przygotowaniu plansza z płytami life i kompilacjami oraz druga z dorobkiem video.
Dla pełnego podglądu polecam otwierać w nowym oknie, bo plansza jest naprawdę bardzo duża. 

poniedziałek, 16 maja 2016

Statystyka i muzyka - The Police

Tak, jak obiecałem w poprzednim poście, tym razem statystyczne spojrzenie na twórczość Policjantów. Nie ukrywam, że podczas poznawania dyskografii danego wykonawcy zawsze przeglądam recenzje i oceny płyt, raporty sprzedażowe i lokacje na listach (głównie w Wikipedii). Ostatnimi czasy, jako subskrybent Spotify Premium, interesują mnie również statystyki odsłuchów w serwisach streamingowych. Mając powyższe na uwadze, opracowałem dosyć pracochłonne zestawienie w/w statystyk dla The Police w formie planszy. Mam nadzieję, że jest to sprawa czytelna i da się z tego skorzystać. Objaśnienia źródeł danych podałem na samym dole planszy. Jak czas da i będą siły, chcę na bieżąco robił tego typu opracowania (dyskografie i statystyki) dla każdego wykonawcy, którego przesłuchuję.

A co wynika z poniższych wykresów?

Ewidentnie najbardziej lubiany przez słuchaczy, najlepiej oceniany i najlepiej sprzedający jest ostatni album grupy, co pokrywa się zresztą we wszystkich zestawieniach, podsumowaniach, odsłuchach, popularnościach w serwisach oraz ocenach, zarówno profesjonalnych, jak i użytkowników. Pozostałe albumy, pomimo, że wszystkie one jednak w recenzjach idą łeb w łeb (białe kółka), to w ocenie użytkowników (słupki - odsłuch i popularność np. w rateyourmusic.com (RYM) czy last.fm) widać już rozróżnienie: dwa pierwsze jako całkiem niezłe, trzeci i czwarty już jako zdecydowanie gorsze. Sytuację porządkuje popularność danego albumu na liście najlepszych albumów w danym roku w serwisie RYM (żółte kółeczka). Co ciekawe, niemal odwrotną sytuację prezentuje ranking Rolling Stone'a z 2003, który najgorszą wg słuchaczy płytę "Ghost in the Machine" pozycjonuje najwyżej (#323) spośród albumów The Police ("Synchronicity" najniżej #448). No ale amerykańskie podejście z reguły bywa odmienne od europejskiego/światowego. Co przy tym wszystkim jest ciekawe? Że w piątce najmniej popularnych (czyli najrzadziej odsłuchiwanych w streamingu) utworów są aż 4 z drugiej wysoko ocenianej płyty!

Jeśli chodzi o sprzedaż, to pokrywa się to z marketingowym rozwojem grupy. Obserwujemy tendencję wzrostową - każdy kolejny album sprzedawał się coraz lepiej i notował coraz wyższe lokaty na listach w USA (w UK już od drugiego albumu zespół osiągnął i utrzymał #1).

Natomiast w przypadku singli już od drugiej płyty królowały one na listach po obu stronach Atlantyku. Zespół umieścił 11 singli w Top 10 w UK (5 szczytów list) i 5 (1 szczyt list) w USA. Jedynie "Message in the Bottle" (1979) i "Secret Journey" (1982) oba w USA zaliczyły wpadki (pozycja pon. #40). Podobnie próby powrotu w 1986 i w latach 90 nie odnotowały znaczących sukcesów poza UK.



środa, 27 kwietnia 2016

The Police - dyskografia

Wersja poprawiona tutaj.
Od dawna się zastanawiałem, jak przedstawić w zwięzły i czytelny sposób dyskografię danego zespołu. Było kilka różnych (niepublikowanych oczywiście) podejść: różnego rodzaju grafy, wykresy, schematy blokowe. Ostatecznie wygenerowałem coś w rodzaju graficznej tabeli. Chciałem zawrzeć w niej podstawowe informacje związane z płytą (tytuł, okładka, zwięzły opis, produkcja, studio nagraniowe oraz pozycje na listach), wzbogacone o moje subiektywne wstawki, jak 2-5 najlepszych utworów z płyty, jeden niedoceniony na niej utwór (moje odkrycie), ciekawostki, moja ocena (gwiazdki) oraz krótkie info ze zdjęciem o personelu dodatkowym. Wszystko to wzbogacone jest o krótkie info o wykonawcy wraz ze zdjęciem składu.

Chodziło mi o stworzenie swego rodzaju przewodnika po dyskografii w formie zwięzłej planszy, czegoś, co pozwala mi zapoznać się z twórczością danego wykonawcy, ale mieć coś pod ręką podczas przesłuchiwania płyt, a przy okazji łatwiej później pamiętać przesłuchane płyty, łatwiej do nich wracać. Taki dyskograficzny podręcznik. Czy to zagra? Proszę Was o opinie.

Na pierwszy ogień poszedłem na łatwiznę i wybrałem The Police, ze względu na krótką dyskografię, niezmienny skład przez cały czas aktywności oraz dużą popularność zespołu. Poniżej znajduje się opis ikonek w dyskografii. W kolejnych dwóch postach pojawią się jeszcze dwie plansze: ze statystyką sprzedażową i pozycjami na listach albumów oraz singli, a także podobna do poniższej z płytami live i kompilacjami.





wtorek, 12 kwietnia 2016

Geografia okładek (11) Oasis "(What's the Story) Morning Glory?"

Po Beatlesach w BBC pozostajemy jeszcze w Londynie, tym razem w kwartale Soho dzielnicy West End. Obszar obejmuje kilka ulic z dyskotekami, barami, restauracjami, kinami i drogimi sklepami oraz londyńskie skupisko sklepów płytowych. To tutaj powstała okładka uważanego za najlepszy z albumów Oasis oraz jednego z najlepszych roku 1995 oraz lat 90. Czternastokrotna platyna w UK (#1 na listach) i poczwórna w USA (#4 na listach).

Okładka przedstawia dwóch mijających się ze sobą mężczyzn na ul. Berwick, lecz nie są to przypadkowi ludzie: tyłem do aparatu idzie autor projektu okładki, Brian Cannon, a w kierunku aparatu podąża londyński DJ radiowy, Sean Rowley. Zresztą Cannon jest również autorem innych okładek płyt Oasis: "Definitely Maybe" (1994), "Be Here Now" (1997), jak również m.in. albumu "Urban Hymns" The Verve (1997). Na drugim planie po lewej na chodniku widać człowieka trzymającego biały prostokąt przed twarzą. To producent płyty, Owen Morris, który trzyma w ręku taśmę matkę z zapisem płyty. Autorem fotografii jest Michael Spencer Jones, który był swego czasu nadwornym fotografem Oasis i Verve i jest też autorem fotografii na okładkach wspomnianych wyżej płyt obu zespołów.



poniedziałek, 29 lutego 2016

Polscy autorzy okładek płytowych (7) - Waldemar Świerzy

Waldemar Świerzy (1931-2013) był jednym z najbardziej znanych krajowych grafików, współtwórcą polskiej szkoły plakatu, profesor ASP. Był, podobnie jak Pągowski, plakacistą, autorem ponad tysiąca afiszy filmowych i teatralnych. Projektował również okładki płyt, najbardziej charakterystyczne głównie w latach 70: barwne psychodeliczne dla M. Grechuty, Skaldów, T. Woźniaka, Ł. Prus, oraz te bardziej malarskie (M. Rodowicz, polska składanka The Beatles), a w latach 80 ilustrował serię niemieckiego Pool Jazzu "From Poland With Jazz" z muzyką polskich wykonawców jazzowych (K. Komedy, Z. Namysłowskiego czy T. Stańko).