Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Geografia okładek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Geografia okładek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 czerwca 2019

Geografia okładek (15) Radiohead "OK Computer"

Dzisiaj w dziale okładka ikonicznej płyty, uważanej przez wielu za jeden z najlepszych albumów rockowych wszechczasów. Okładka, jak zresztą część okładek Radiohead, abstrakcyjna i dosyć niejasna. Bazuje na kolażu grafik i przetworzonych zdjęć, przedstawiających autostradę, miasto, rozmyte ludzkie postacie, fragmenty tekstu i kadłuba samolotu, a wszystko utrzymane w biało-niebiesko-czarnej kolorystyce. Autorem okładkowej grafiki (wraz z Thomem Yorkem), jak i grafik na innych albumach zespołu oraz solowych Yorke'a, jest Stanley Donwood, brytyjski artysta i pisarz. Założeniem grafiki było pokazać wszystko to, o czym zespół nie śpiewał na płycie. Wokalista osobiście nie jest fanem okładki, ale na tamten czas zrealizowano projekt taki, na jaki było stać go w tamtym czasie.

Tak bardzo graficzna okładka na pierwszy rzut oka nie sugeruje umieszczenia jej w dziale "Geografii okładek" - trudno zauważyć na niej konkretną lokalizację. Widoczny fragment autostrady wcale nie musi odzwierciedlać rzeczywistości, jednak okazuje się, że jest to fragment węzła drogowego, znajdującego się w Hartford w stanie Connecticut w USA, gdzie w 1996 Radiohead koncertował.





sobota, 11 lutego 2017

Geografia okładek (14) Blackfield "Blackfield IV"

Poboczny projekt lidera Porcupine Tree w formie duetu z rockowym wykonawcą z Izraela, Avivem Geffenem ma już w dorobku 5 płyt studyjnych (ostatnia ukazała się wczoraj). Poprzednia, o której okładce jest ten post, zobaczyła światło dzienne prawie 4 lata temu. Na jej okładce widnieje wielka antena radiowa, która przez cały czas wydawała mi się jakimś wyimaginowanym nieistniejącym obiektem. Okazuje się jednak, że widnieje tam jedna z anten angielskiej Naziemnej Stacji Satelitarnej Goonhilly w Kornwalii. Jest to jedna z największych na świecie stacji radiotelekomunikacyjnych.

   
Antena na okładce nosi nazwę Arthur (inne nazwy to Goonhilly 1 albo Antena 1) i należy do najbardziej znanych anten satelitarnych na świecie. Uruchomiono ją w 1962 r. i to ona była odpowiedzialną za pierwszą na świecie transmisję telewizyjną z USA do Europy. Antena waży 1100 ton i od uruchomienia 55 lat temu cały czas jest wykorzystywana. 

Blackfield wykorzystała ją na swojej okładce prawdopodobnie ze względu na fakt, iż z przodu przypomina winylowy longplay (z białym kółkiem w środku). Zatem mamy połączenie formy wydawnictwa, muzyki i jej emisji na świat.



Poniżej Street View z widokiem na wspomnianą antenę.


środa, 28 grudnia 2016

Geografia okładek (13) Porcupine Tree "Coma Divine"

"Coma Divine", a konkretnie "Coma Divine - Recorded Live in Rome" to drugi album koncertowy Porcupine Tree. Wydany w 1997 zawiera nagrania z koncertów w klubie Frontiera w Rzymie z marca 1996. Oryginalną okładkę trudno ulokować geograficznie, jednak okładka reedycji z 2004 przedstawia już pewien konkretny obiekt architektoniczny, który stanowi tło dla lewitującej postaci. Oczywiście jest to fotomontaż, który wykonał nadworny grafik Porcupine Tree, Duńczyk Lasse Hoile.



Budowla bardzo przypomina Bazylikę św. Piotra w Rzymie, co ma od razu narzucać skojarzenie ze stolicą Włoch, skoro album właśnie nagrano podczas koncertów odbywających się w tym właśnie mieście. Okazuje się jednak, że Hoile sfotografował inną świątynie i to znajdującą się poza Włochami. Rzeczona budowla znajduje się w... ojczyźnie fotografa w Kopenhadze. Jest to Kościół Fryderyka, zwany też Kościołem Marmurowym. Jego kopuła była własnie wzorowana na kopule piotrowej bazyliki w Rzymie. Artysta zastosował tu ciekawy wybieg: zasugerował na okładce Rzym, nawiązując jednak do swojej ojczyzny. Czy był to zabieg celowy, czy po prostu lenistwo lub brak możliwości wykonania zdjęcia oryginalnego obiektu? Tego nie wiem. Jednak dla niewtajemniczonych (w tym również do niedawna dla mnie) na okładce znajduje się budowla nawiązująca lub też będąca Bazyliką św. Piotra w Rzymie.


niedziela, 27 listopada 2016

Geografia okładek (12) Sting "57th & 9th"

Dziś okładka, którą przyozdobił swoja ostatnią, jeszcze świeżutką płytę, Sting. Wziąłem ją na warsztat, bo aż sama się prosiła o umieszczenie jej w tej rubryce, bo kto w tytule umieszcza adres miejsca, w którym zrobiono okładkowe zdjęcie? No jak to kto, jak nie sam Sting! "Róg pisiątej siódmej i dziewiątej" na Manhattanie. 

Sting mijał to skrzyżowanie każdego dnia podczas sesji do swojego ostatniego albumu, ponieważ nagrywano go w 3 studiach zlokalizowanych w pobliżu przecięcia obu ulic, w kwartale Hell's Kitchen. Artysta drogę do studia pokonywał piechotą, traktując to jako przywilej, ponieważ spacer pozwalał mu zebrać myśli, poukładać idee muzyki i piosenek w głowie. Po okładce widać i tytule płyty, jak bardzo było to dla niego ważne. 


Na podglądzie ze Street View widać narożny budynek z restauracją, której fragment szyldu widać na okładce płyty, jak również charakterystyczną zabudowę 9 przecznicy tamże uwidocznioną (nawet podobną ciężarówkę). Niestety nie dociekłem, z jakiego hotelu Sting maszerował (niedaleko jest Central Park, zapewne jeden z droższych hoteli tam się znajdujących) i w jakich studiach płytę nagrywano (takich informacji, o dziwo, nie podano).

wtorek, 12 kwietnia 2016

Geografia okładek (11) Oasis "(What's the Story) Morning Glory?"

Po Beatlesach w BBC pozostajemy jeszcze w Londynie, tym razem w kwartale Soho dzielnicy West End. Obszar obejmuje kilka ulic z dyskotekami, barami, restauracjami, kinami i drogimi sklepami oraz londyńskie skupisko sklepów płytowych. To tutaj powstała okładka uważanego za najlepszy z albumów Oasis oraz jednego z najlepszych roku 1995 oraz lat 90. Czternastokrotna platyna w UK (#1 na listach) i poczwórna w USA (#4 na listach).

Okładka przedstawia dwóch mijających się ze sobą mężczyzn na ul. Berwick, lecz nie są to przypadkowi ludzie: tyłem do aparatu idzie autor projektu okładki, Brian Cannon, a w kierunku aparatu podąża londyński DJ radiowy, Sean Rowley. Zresztą Cannon jest również autorem innych okładek płyt Oasis: "Definitely Maybe" (1994), "Be Here Now" (1997), jak również m.in. albumu "Urban Hymns" The Verve (1997). Na drugim planie po lewej na chodniku widać człowieka trzymającego biały prostokąt przed twarzą. To producent płyty, Owen Morris, który trzyma w ręku taśmę matkę z zapisem płyty. Autorem fotografii jest Michael Spencer Jones, który był swego czasu nadwornym fotografem Oasis i Verve i jest też autorem fotografii na okładkach wspomnianych wyżej płyt obu zespołów.



wtorek, 15 września 2015

Geografia okładek (10) The Beatles w BBC

Dzisiaj The Beatles w dwóch odsłonach, obejmujących dwa woluminy ich nagrań dla BBC: "Live at the BBC" (1994) i "On Air - Live at the BBC Vol. 2" (2013), obejmujących podobny zakres lat nagrań (1963-65 i 1963-66). Ale nie o zawartości tu będę pisał, a o okładkach.

Okładki obu woluminów prezentują Fab Four idących po prostu po mieście (w domyśle: Londynie, bo gdzieżby indziej?) w okolicy studia BBC. 

Pierwszy wolumin z nieszczęśliwie wyedytowaną okładką (słaba praca grafika widoczna jest na sztucznym rozmyciu tła za Georgem i Ringo) przedstawia Beatlesów tuż obok studia BBC, tzw. Paris Theatre (albo Paris Studios) zlokalizowanego na Regent Street w Londynie. Było to studio nagraniowe przerobione z byłego kina dla celów nagrań audycji komediowych czy radioturniejów z publicznością (mieściło 400 osób). Ale wykorzystywano je również dla prezentacji niewielkich koncertów muzycznych. Wystąpili tam oprócz Beatlesów, Led Zeppelin, Pink Floyd, czy Queen. Kilka z tych koncertów nagrano, ale nagrania przedstawione na "Live at the BBC" nie pochodzą z żadnego z tych wystąpień. Ot, po prostu dostępne było foto Beatlesów przy budynku oznaczonym przez BBC. W 1995 studio zamknięto, a obecnie znajduje się tam studio... fitness. Foto wykonał fotograf słowackiego pochodzenia Dezo Hoffman (dziwne imię? to po prostu Dezydery) w grudniu 1963.




piątek, 10 lipca 2015

Geografia okładek (9) Yes "Going For the One"

Trzy dni temu minęło dokładnie 28 lat od daty ukazania się ósmego albumu studyjnego grupy Yes, "Going For the One", jednej z lepszych pozycji w dorobku tej grupy. Okładką po raz pierwszy w przypadku Yes zajęła się słynna brytyjska firma graficzna Hipgnosis, znana wtedy głównie ze współpracy z Pink Floyd. Na okładce płyty znajduje się zdjęcie nagiego męskiego modela (jakże podobnego do "rushowego" z tyłu okładki albumu "2112" (1976)), stojącego tyłem przed bryłami geometrycznymi. Okazuje się, że tymi bryłami są odpowiednio zmontowane fragmenty fotografii wieżowców Century Plaza w Los Angeles (tzw. Wieże Bliźniacze), świeżo wtedy oddanych do użytku (w 1975). Logo zespołu pozostało podobne, jak na wcześniejszych płytach, również zaprojektowane przez Rogera Deana.



czwartek, 4 czerwca 2015

Geografia okładek (8) Ringo Starr "Sentimental Journey"

Ringo Starr zadebiutował w 1970 albumem "Sentimental Journey" z przeróbkami utworów lubianych i śpiewanych przez jego rodzinę (głównie rodziców). Ta sentymentalna podróż do czasów swojej młodości miała również swoje odbicie w okładce albumu, na której znalazło się zdjęcie budynku z pubem "Cesarzowa" (The Empress Pub), znajdującego się w rodzinnym mieście Beatlesów, Liverpoolu, w dzielnicy Dingle, nieopodal domu, gdzie urodził się i mieszkał za młodu Ringo. Sfotografowany pub znajduje się na High Park Streer, a dom rodzinny Starra niemal tuż obok (ok. 100 m), w bocznej uliczce, Madryn Street. Widoczne w oknach budynku pubu postacie to członkowie rodziny Starra sfotografowani i następnie wycięci z tektury.Obecnie w oknach budynku na drugim piętrze znajdują się pop-artowe fotografie Ringo i Paula (a John i George "wiszą" w bocznych oknach na prawej ścianie budynku).



czwartek, 18 grudnia 2014

Geografia okładek (7) Rush "Moving Pictures"

W 1981 ukazał się siódmy ósmy album studyjny kanadyjskiego power-tria Rush, który okazał się jego największym sukcesem komercyjnym. Mowa tu o płycie "Moving Pictures" (po polsku trojakie znaczenie: "ruchome obrazki", "przenoszenie obrazów" albo "poruszające obrazy"), której trójznaczność tytułu wykorzystano na okładce płyty (ruchome obrazki - ekipa filmowa kręcąca całą okładkową scenę, przenoszenie obrazów - ekipa przeprowadzkową noszącą obrazy, poruszające obrazy - ludzie, obserwujący scenę są wzruszeni). Cała scena ma miejsce przed budynkiem o trzech portalach wspartych na potrójnych kolumnach. Poza tym Rush to przecież trio. Autorem konceptu graficznego i zdjęcia (zdjęć) okładkowego jest nadworny grafik Rush, Hugh Syme, który odpowiada za wszystkie okładki zespołu od albumu "Caress of Steel".



piątek, 13 czerwca 2014

Geografia okładek (6) Paul McCartney "Run Devil Run"

Zawsze budzą we mnie mieszane odczucia okładki albumów, wykorzystujące fragment rzeczywistości bez jakiejkolwiek ingerencji grafika, bez pokazania zespołu, innymi słowy: sugerujące brak jakiejkolwiek pracy. Ot, po prostu zdjęcie. Choć tego typu zdjęcia można często spotkać w przypadku płyt koncertowych, gdzie pokazuje się wejście do hali, teatru, sali koncertowej, nad którym widnieje nazwa wykonawcy (wszelkie albumy typu "Live at the...": Hammersmith, Palladium, Fillmore East, Beacon Theater etc.), to w przypadku regularnych albumów rzadko ten pomysł jest wykorzystywany. Może właśnie dlatego Paul McCartney wykorzystał tego typu ideę na swoim jedenastym solowym albumie z 1999 "Run Devil Run", choć posłużył się tu jednak małym oszustwem.


wtorek, 3 czerwca 2014

Geografia okładek (5) David Bowie "The Rise and Fall of Ziggy Stardust and The Spiders From Mars"


Zawsze myślałem, że okładka przedstawia miejsce nierzeczywiste, że jest to namalowany obraz (ze względu na nasycone kolory). A tu okazuje się, że Davida Bowiego sfotografowano w deszczową styczniową noc 1972 w rzeczywistym miejscu! A gdzie?

piątek, 9 maja 2014

Geografia okładek (4) Pink Floyd "Soundtrack From the Film More"

I znowu płyta Pink Floyd. Jednakże trzeba mieć na uwadze, że zespół ten ma sporą ilość okładek przedstawiających ujęcia plenerowe. Poniżej przykład, który w sumie nie jest do końca oczywisty, jeśli chodzi o przedstawienie rzeczywistego miejsca. Imituje on ręcznie wykonaną grafikę, która niekoniecznie musi przedstawiać widok istniejący w rzeczywistości, w szczególności dla kogoś, kto twórczości Floydów nie zna zbyt dobrze i nie wie, skąd taka okładka. 



wtorek, 6 maja 2014

Geografia okładek (3) U2 "The Unforgettable Fire" oraz jak to kiedyś z kasetami bywało

Pamiętam, jak w 1989 dostałem od kolegi z "erefenu" kilka oryginalnych kaset zagranicznych zespołów. Tę oryginalność podkreślam, gdyż był to okres tuż przed pojawieniem się krajowych kasetowych piratów, które, jak już się pojawiły, to miały często modyfikowane oryginalne okładki płyt, myloną kolejność utworów, a czasami nawet błędy w ich tytułach, o braku jakiegokolwiek innego materiału "wkładkowego", jak zdjęć zespołu czy tekstów. Natomiast otrzymane egzemplarze kaset były to tzw wydania pełne: świetnie wydane, z grubymi wkładkami, świetnym drukiem. Były wśród nich ledzeppelinowska "Coda", "Powerslave" Iron Maiden, "Aqualung" Jethro Tull oraz tytułowy "Niezapomniany ogień" U2. Były chyba jeszcze jakieś, ale te 4 zapamiętałem najbardziej. Przyjdzie jeszcze czas, aby zaprezentować te wydania na tym blogu.



środa, 19 lutego 2014

Geografia okładek (2) The Beatles "Abbey Road"

Przejście dla pieszych przy ul. Opackiej (Abbey Road) w gminie Westminster miasta Londyn stało się bardzo popularnym miejscem odwiedzanym przez fanów The Beatles po wydaniu we wrześniu 1969 r. ich świetnego albumu z nazwą tej właśnie ulicy w tytule. Przejście dla pieszych widoczne na okładce znajduje się tuż przy studiu nagraniowym Abbey Road Studios (po lewej) u zbiegu Abbey Road, Garden Road i Grove End Road (czyli po polsku ul. Opackiej, Ogrodowej i Końca Zagajnika).



czwartek, 13 lutego 2014

Geografia okładek (1) "A Momentary Lapse of Reason" Pink Floyd

Rozpoczynam nowy cykl, gdzie będę zamieszczał opisy miejsc, w których robiono zdjęcia dla potrzeb okładek znanych płyt. Zagadnienie jest o tyle ciekawe, że wiele z okładek to nie tylko grafiki, zdjęcia postaci w studio, czy różnego rodzaju kolaże, ale również sceneria miejsc istniejących w rzeczywistości.

Na pierwszy ogień idzie okładka Pink Floyd "A Momentary Lapse of Reason" z 1987 r. Przedstawia ona strumień szpitalnych łóżek ustawionych na plaży. Na jednym z nich siedzi zamyślony mężczyzna, z tyłu widać gromadkę psów, na niebie lotniarza, a po lewej (to już tył okładki) widać pokojówkę z pościelą.