poniedziałek, 17 października 2011

Kower story: Word Up!

Utwór ten znany jest ostatnio chyba najbardziej z wykonania grupy Korn, jakkolwiek jego pierwotnym wykonawcą jest R&B-funkowy zespół Cameo. Utwór ten pochodzi z 1986 r. z płyty o tym samym tytule. Twórcami tego przeboju są Larry Blackmon i Tomi Jenkins, członkowie Cameo.






Pierwszy kower pojawił się w 1994. Utwór nagrał, tym razem w wersji ostrzejszej, rockowej, szkocki zespół Gun i zamieścił na albumie Swagger. I tę wersję najlepiej pamiętam i najbardziej cenię.




W 1999 była Spicetka (czyli członkini Spice Girls), Mel B (Melanie Brown), nagrała własną wersję (jako Melanie G) na album ze ścieżką dźwiękową do filmu Austin Powers: Szpieg, który nie umiera nigdy. Ta popowa wersja jest niestety mdła i bez wyrazu. Utracono werwę oryginału na rzecz sytntetycznego rytmu. Źle się tego słucha. Zresztą był to najgorzej się sprzedający singiel byłych Spicetek w latach 90.




Ostatnim znanym kowerem jest ten wspomniany na początku, czyli zespołu Korn. Utwór pochodzi z 2004 i znalazł się na retrospektywnym albumie Greatest Hits, Vol. 1. Wersja ta jest ciekawa, przerobiona na rockowo, z intrygującym i charakterystycznym jęczącym śpiewem Jonathana Davisa. Utworowi towarzyszył zabawny teledysk, gdzie pyskom biegających po planie psów wmontowano twarze członków zespołu. Wersja świetna, choć preferuję podejście Gun. W wersji kornowej brak mi skandowania tytułu utworu w drugiej jego części: W O R D UP! ("dablju-ou-ar-di ap").



A co właściwie oznacza Word Up? Jest to slangowe określenie zgody, zrozumienia,, synonim ok, zgadza się!, tak jest!.