poniedziałek, 26 marca 2018

Zbigniew Wodecki - próba analizy twórczości. 6. 1976: A Space Odyssey (2015)

 
O tej płycie napisano już dość dużo, a na pewno najwięcej spośród płyt nagranych dotychczas przez Wodeckiego. Płyta ta była wydarzeniem 2015 roku, ponieważ nie dość, że świetnie zrealizowana, to jeszcze okazało się, że przypomniała prawie zapomnianą perełkę rodzimej fonografii, jak debiut Wodeckiego. Omawiana płyta to po prostu odkrycie na nowo dla współczesnego słuchacza wspomnianego albumu przez grupę muzyków ukrywających się pod różnymi odmianami pseudonimu  "Mitch". Mitch & Mitch zaproponowali Wodeckiemu zagranie jego debiutu wspólnie - najpierw Wodecki z ich 14 osobową orkiestrą odegrał go na Off Festiwalu w Katowicach w 2013. Koncert wypadł tak dobrze, że rok później 30 kwietnia 2014 dokonano rejestracji dla potrzeb omawianego wydawnictwa w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie już z 43 osobową orkiestrą, w tym 4-osobowym chórem.

czwartek, 9 listopada 2017

Zbigniew Wodecki - próba analizy twórczości. 5. PlatyNOWA (2010)



W wieku 60 lat Zbigniew Wodecki sprezentował sobie, jak się miało okazać, ostatni w jego dorobku studyjny album. Przy okazji premiery płyty tłumaczył tytuł płyty: "Sprzedaż płyt w naszym kraju jaka jest - każdy wie. W związku z tym postanowiłem, że moja od razu będzie platynowa - przynajmniej z nazwy, bo prawdziwej platyny mogę za życia nie doczekać". No i rzeczywiście prorocze to były słowa, bo platyny za życia nie doczekał -  jego ostatnia płyta, nagrana z orkiestrą Mitch & Mitch koncertowa "1976: A Space Odyssey" dostała platynę dopiero 4 miesiące po jego śmierci. 

piątek, 13 października 2017

Zbigniew Wodecki - próba analizy twórczości. 4. Obok siebie (2002)


Zbigniew Wodecki podkreślał w wywiadach, że z reguły nagrywał płyty za namową przyjaciół i bliskich współpracowników. Ale żeby nagrać pełnowymiarowy album musiało go też chyba rzeczywiście docisnąć, nazbierać materiału albo po prostu ktoś mu zaproponował dobre teksty i kompozycje, mając na względzie jego niewątpliwy talent. I tak chyba stało się w przypadku omawianej płyty, bo to jedyny album, gdzie udział Wodeckiego jest najmniejszy - skomponował muzykę tylko do dwóch utworów. Za pozostałe kompozycje odpowiedzialny jest producent płyty, Filip Siejka. Poza tym w okresie 2001-2003 Wodecki był jurorem programu Droga do gwiazd/Twoja droga do gwiazd, w którym nagrodą była sesja nagraniowa w studiach Sony Music Poland, który nomen omen był wydawcą omawianej płyty. Czyli chyba też nadarzyła się okazja...

poniedziałek, 4 września 2017

Zbigniew Wodecki - próba analizy twórczości. 3. Zbigniew Wodecki '95 (1995)


Znowu trzeba było czekać kilka lat na następną płytę długogrającą. I to miało stać już się regułą, że Wodecki nagrywał jedną płytę na dekadę (1976, 1987, 1995 i potem 2002, 2010 - nie liczę tu koncertowej 1976: A Space Odyssey z 2015). Choć w 1992 ukazała się jego pierwsza płyta kompilacyjna (Największe przeboje, Intersonus), a w 1994 święcił swój benefis w Teatrze STU, to jednak lata 90. to nie czas dla Wodeckiego, który swoje największe tryumfy miał już za sobą w latach 80, bo przyszło nowe pokolenie i nowa muzyka.

piątek, 4 sierpnia 2017

Zbigniew Wodecki - próba analizy twórczości. 2. Dusze kobiet (1987)


Minęło 11 lat i dopiero druga płyta. Ale z drugiej strony Wodecki to nie wykonawca albumowy i nawet nie singlowy, tylko radiowy i estradowy. W okresie pomiędzy albumem debiutanckim a omawianym na pewno się nie nudził, odnosząc zresztą swoje największe sukcesy. Dokonał szeregu nagrań dla Polskiego Radia, w tym z innymi wykonawcami. To w tym okresie powstały takie przeboje, jak "Zacznij od Bacha" (1978), "Izolda" (1980), "Pszczółka Maja" (1981), "Lubię wracać tam, gdzie byłem" (1983), "Z tobą chcę oglądać świat" (1984, duet ze Zdzisławą Sośnicką) czy "Chałupy welcome to" (1985).